Ścieżka Lewej Ręki # 2
- Moja droga do duchowości
- Ścieżka Lewej Ręki # 4
- Ścieżka Lewej Ręki # 3
- Ścieżka Lewej Ręki # 2
- Ścieżka Lewej Ręki # 1
- Tantryczna psychologia – co to?
- Mapowanie Joni i Anusa
- Relaks w masażu intymnym
- Tantryczna Terapia Prowokatywna. Uzdrawiający szok!
- Masaż Miejsc Intymnych
- Tantryczne Uzdrawianie Energią
- Terapia traumy. Nieprzepracowane traumy. Trauma, to nie jest to, co myślisz.
- Masaż Joni i masaż Lingam – Co to jest i jak wygląda
- Energia Seksualna i Kundalini – Tantryczne Uzdrowienie
- Seks tantryczny i samo zgodność ze sobą. Tantra seksualna
- Masaż Energetyczny Dotyk Bogini
- Nasrali mi na dywan!
- Święta Pieśń Uzdrowienia.
- Tantra Aghori #4
- Tantra Aghori #3
- Tantra Aghori #2
- Tantryczny związek z psychopatą – czy to jest możliwe?
- Ostatni Rodzic, czyli jak mogę z Tobą pracować.
- Czy każdy może być moim Klientem
- Cicha rozmowa o molestowaniu w dzieciństwie.
- „Kaleka” z dowodem osobistym.
- Jestem ofiarą? Nie mam ciała. Córeczka dla mężczyzny.
- Sprzedaj swoje ciało. Oprawca dla siebie. Kłamstwo i prawda.
- Żywe kości. Można tu przeklinać? Rodzice bezkarni.
- Pozytywna i negatywna matryca płodowa
- 3 ROZMOWY O MASAŻACH INTYMNYCH
- Złośliwe ciało i Twój mężczyzna
- Molestowanie przyjemne, Jestem brzydka i Gwałcicielka
- Packa z gwoździami
- Zabić Męża!
- 3 kobiety i Ogień.
- Gumowe Lalki i Bajka o Bachorze.
- Trauma, ból w seksie i uzdrowienie.
- Moje życie w Tantrycznej Świątyni #4
- Tantra Aghori #1
- Moje życie w Tantrycznej Świątyni #3
- Tantra, ciało i Hannibal Lecter
- Moje życie w Tantrycznej Świątyni #2
- Osobista Moc vs wyuczona bezradność
- Guru bez góry, słońce bez światła i dom bez klamek.
- „Masażyk” tantryczny vs Masaż Tantryczny
- Przynieś mi trupy z szafy
- Moje życie w Tantrycznej Świątyni #1
- Tantra do wyrzygu
- Kostnica w Ślubnym Prezencie
- Tantra – Najgłębsza Głębia Siebie
- Masaż Intymny – Mistyka Błogości
- Mistrzowie Tantry mają dwie nogi
- Mapping, czyli intymna akupresura
- Jak lepiej poznać siebie poprzez fantazje seksualne?
- Ja jestem… czyli twoja tantryczna prawdziwość

Pod okiem mistrza
Na poziomie praktyk Ścieżka Lewej Ręki jest sekretną, indywidualną pracą pod okiem mistrza / przewodnika / nauczyciela. A w praktykach bezpośrednio 1:1 z mistrzem, bez żadnych innych adeptów, ani osób trzecich. ( Gdy jest potrzeba przekazać jakieś nauki przy innych ludziach, często odbywa się to na ucho i szeptem ).
Tak praktykowano LHP od zarania dziejów i w każdym z jej wielu nurtów. W Tantrach Kaulickiej i Aghori, w nurtach szamańskich, gdzie zawsze mistrz indywidualnie uczył swoich uczniów i w naszych współczesnych ścieżkach zachodnich, gdzie uczeń, by wzrastać, staje się przyjacielem i powiernikiem mistrza. W bliskości, głębokim kontakcie, zaufaniu i powierzeniu się sobie nawzajem.
Bo w trosce o siebie i w naszej duchowej dojrzałości wiemy, że to, kto nas będzie uczył zaważy na tym, jak siebie ukształtujemy i czego się nauczymy w naszym duchowym, osobistym, intymnym, społecznym, rodzinnym i zawodowym rozwoju.
Dlatego na tej ścieżce nie ma żadnych masowych, grupowo – warsztatowych praktyk z przypadkowymi ludźmi. Bo szanując siebie duchowo wiemy, że nie można uczyć się duchowej czystości od ludzi, którzy wnoszą w nas swój energetyczny chaos, duchową nietrzeźwość, nie ogarnięte traumy, emocjonalne połamanie, złe intencje, nadużycia, toksyczność i pomieszanie. ( Wyjątkiem jest, najczęściej gdy praktykujemy rodzinnie i teistycznie, że w na prawdę zaufanym gronie spotykamy się na wspólne praktyki latryczne Bhakti, czy rytuał ).
I dlatego na tej ścieżce uważnie wybieramy mistrza, który wniesie w naszą relację odpowiedzialność za energetyczną czystość w swojej duchowej mądrości, obecności i przekazie. Bo tylko ktoś, kto umie sam siebie prowadzić zweryfikuje, czy my uczymy się dobrze prowadzić siebie. Tylko odpowiedzialny, dojrzały mistrz wniesie w naszą naukę psychiczną czystość, szacunek, czyste intencje, czystą energię i czystą mądrość. I obecność wolną od swoich osobistych trudności, wycieczek, traum i pomieszania. Tak uczyłam się od mojego Mistrza i w taką czystość Ciebie zapraszam.
Energetyczna czystość
W naszym zachodnim świecie masowych kursów, pośpiechu i byle jakości luskusem jest spotknie z prawdziwym duchowym nauczycielem. I głębia tego doświadczenia zawsze nas zatrzymuje, a potem wprowadza w stan głębokiej wdzięczności, pokory i prawdy. Bo spotkanie z prawdziwym mistrzem zawsze jest doświadczeniem prostoty, głębokiej więzi i prawdy.
Wszystkie duchowe praktyki LHP są prowadzone w duchu niezwykłej relacji z duchowym mistrzem, która i dla ucznia i dla mistrza jest bardzo głębokim przeżyciem i doświadczeniem. W tej relacji prawdziwie poszukujący iluminacji, oświecenia, uzdrowienia i prawdy z zaufaniem powierza się w ręce Przewodnika, Uzdrowiciela, Nauczyciela, Guru i Sensei ufając, że w swojej duchowej mądrości da mu to, co jest dla niego najlepsze we wszystkim, z czym przychodzi. A nauczyciel powierza się swojemu uczniowi ufając, że on również, w swojej wewnętrznej mądrości będzie umiał przyjąć wszystko, co jest mu duchowo potrzebne.
I dlatego, na Czarnej Ścieżce, każde spotkanie ucznia z mistrzem jest prawdziwą duchową wartością i niezwykłą podróżą, w której z wzajemnością oddajemy się w swoje mądre ręce i z wdzięcznością powierzamy się pełnemu, duchowemu prowadzeniu. Czasami mistrzem jest tylko jeden człowiek w całym naszym życiu, przyjaciel i czasami również partner, a czasami mamy kilku mistrzów w ciągu całego naszego rozwoju.
W chrześcijańkiej tradycji LHP i w angelolatrii taka relacja z mistrzem jest wyrażana słowem Amen. W tradycji greckiej i muzułmańskiej Amin. W asyryjsko aramejskiej Selu/ Selo. W egipskiej Amen / Amon / Amun. W hinduskiej Atmaniwedana. W demonolatrycznej i klifotycznej Lepaca. W tradycji japońskiej Omakase. A w theolatrycznych tradycjach neopogańskich So mote it be. We wszystkich tych tradycjach te słowa oznaczają NIECH TAK SIĘ STAJE / POWIERZAM SIĘ TOBIE.
Ja, w swoim duchowym rozwoju miałam to szczęście spotkać takiego Mistrza, powierzyć się Mu i uczyć się od Niego przez wiele lat. I dlatego wszystkie duchowe praktyki w mojej świątyni prowadzę w taki sam sposób. W duchu niezwykłej, szczerej relacji pomiędzy mną a moimi uczniami, w obustronnym, głębokim duchowym szacunku, zrozumieniu i prawdzie.
Boskość czyli Stworzenie Siebie
Na Czarnej Ścieżce pragniemy ponad wszystko poznawać swoją boskość i stwarzać siebie samych w duchowości mocno zakorzenionej w całym codziennym życiu. Tworzyć swoją duchowość w codziennych praktykach, by każda z nich była święta, pełna i napełniona boskością. I dojść w nich najdalej, jak tylko możemy w drodze do pełni mocy, duchowości i wewnętrznej, samoświadomej prawdy.
By to osiągnąć, używamy wszelkich metod, które działają szybko, mocno i skutecznie.
Na początek musimy podjąć decyzję, zaufać sobie i skoczyć w przepaść swojego Ja. Wejść w Czarną Bramę Śmierci i Ponowynych Narodzin.
Dla niektórych jest to bardzo trudna decyzja, w której muszą przekroczyć własne blokady, wykazać się odwagą i podjąć ryzyko, bo to, co nie znane budzi w nich strach, obawę i odruch wycofania się. A dla innych jest to wielka ekscytacja i radość poznawać nieznane i wtulać się w najgłębsze, sekretne warstwy siebie. Ale bez względu na to, czy jest to łatwe, czy trudne, wszyscy musimy nauczyć się obchodzić z tą nową pełnią siebie i używać wszelkich dostępnych narzędzi:
- Seksu i pożądania.
- Bliskości i czułości.
- Świadomości pragnień i najgłębszych potrzeb.
- Intensywności przeżywania i głębi emocji.
- Dorosłej, świadomej seksualności.
- Kierowania swoimi popędami.
- Samokontroli i siły umysłu.
- Skupienia i koncentracji.
- Utrzymania czystej świadomości.
- Rozciągania i otwierania umysłu.
- Myślenia wolnego od dogmatów.
- Obecności i uważności.
- Przyjmowania i oddawania własnej mocy.
- Kierowania i poddawania się.
- Powierzania się i mistycznego samoofiarowania.
- Paradoksu i psychologicznego odcinania.
- Strachu, niepewności i bólu.
- Niebezpieczeństwa i łamania tabu.
- Wyznaczania granic sobie i innym.
- Samokontroli i dyscypliny.
- Dewastowania i tworzenia od nowa.
- Bezlitosnego niszczenia własnych ograniczeń.
- Wypalania instalacji i programów innych ludzi.
- Destrukcji uwarunkowań kulturowych i presji oczekiwań.
- Zdzierania zasłon i wypalania iluzji.
- Rezygnacji z pretensji.
- Dezintegracji wyuczonej osobowości.
- Rezygnacji z życia w fantazjach.
- Rezygnacji z samooszukiwania się i zakłamania.
- Rezygnacji z życia w uśpieniu.
- Odwagi.
- Uziemienia.
- Słuchania siebie.
- Ukochania ciała.
- Oczyszczającej destrukcji i wewnętrznej dezintegracji.
- Uzdrawiania swoich lęków, fobii, nienawiści, kompleksów i złej dumy.
- Uwalniania się z zależności od kogoś lub czegoś.
- Uzdrawiania psychicznych kontuzji, zranień, psychoz i wypracowanych w sobie zaburzeń.
- Rezygnacji z czyichś wartości.
- Wewnętrznej opieki i pozwolenia sobie na błędy.
- Troski i czułości wobec siebie.
- Ciszy i skupienia.
- Wdzięczności i zaufania.
- Medytacyjnej modlitwy.
- Bhakti i dziękczynienia.
- Bezpieczeństwa w emocjonalnej nagości.
- Dojrzałej dorosłości.
- Skupienia na duchowym celu.
- Pełnego oddania się w prowadzenie fizycznym i / lub duchowym opiekunom.
- Stawania „nago” przed samym sobą w pełnej prawdziwości i scalania siebie na nowo.
- Ogrzewania siebie w miłości wewnętrznego ognia, który płonie, ożywia i rozpala w nas światło.
Święty Praocean
Żeby zrozumieć piękno i moc Duchowości Lewej Ręki trzeba odejść od powszechnie przyjętego pojmowania „dobra” i „zła” i standardowego pojmowania świata boskich emanacji. Trzeba przedefiniować pojmowanie ciemnych i jasnych, „niebiańskich i piekielnych” światów i spojrzeć na światłość i ciemność nie jak na coś, co się wzajemnie dopełnia, walczy, czy przeciwstawia, a jak na całkowicie kompletne i samodzielne energie / przestrzenie, które funkcjonują niezależnie i samodzielnie.
W Czarnych Ścieżkach Ciemność i Jasność to są dwie odrębne i całkowicie kompletne jakości. Jak noc i dzień. Nie rewers i pole walki, a harmonijne i potrzebne całości, które mają swój sens, cel, czas i duchowe działanie.
W Czarnych Ścieżkach rozumiemy, że ciemność jest naturalnym miejscem początku, praoceanem i świętą, ukrytą przestrzenią w każdym człowieku i w każdym działaniu. Źródłem narodzin, wzrastania i wewnętrznego rozkwitu w ciemnej, ufającej ciszy. Każdy człowiek powstaje w ciemności łona, każde nasionko kiełkuje w ciemności ziemi i każda wewnętrzna podróż potrzebuje ciemności, by móc zaistnieć w świetle.
Dlatego porzucamy społeczne i religijne przekonania o tym, że zewnętrzna i wewnętrzna ciemność to niebezpieczna, zagrażająca i zła jakość. Porzucamy bezpieczne oparcie świetlistych bogów w jasnej i znanej rzeczywistości i wkraczamy na lunarną, tyfoniczną ścieżkę Wężowej Mocy.
Odważnie, z ciekawością i zaufaniem poznajemy naszą wewnętrzną ciemność, nieznane obszary naszego istnienia i psycho-seksualnej osobowości. Wchodzimy w nią, oswajamy się w niej, schodzimy w jej głębię i przyjmujemy do serca jako integralną i niezbędną część siebie.
Schodzimy w Cień, w ciemną Noc Duszy – w to co w nas ukryte, sekretne, trudne, co budzi strach i opór, co jest często wyparte, na co sami nie chcemy się zgodzić, przed czym uciekamy i co mamy zepchnięte do nieświadomości, by to pozdrowić i przyjąć jako wspaniałą i niezwykle ważną część siebie.
Cień i Ciało Duszy
Na Czarnej Ścieżce czcimy i wielbimy nasz wewnętrzny i seksualny cień, jako naszą naturalną, boską moc stwórczą. Wiemy, że w każdym z nas jest ciemna i jasna strona, która odzwierciedla dzień i noc, życie i śmierć i świętą doskonałość istnienia. I dlatego mówimy o Cieniu w piękny i ciepły sposób. Że Cień jest Ciałem naszej Duszy i że każda seksualność jest święta.
W Ścieżce LHP wiemy, że zaopiekowana, zadbana i odpowiednio rozwijana duchowo ciemna strona naszej natury jest kluczem do dobrostanu, radości i zdrowego, spełnionego życia. Bramą do kształtowania swojego charakteru, budowania ciepłych relacji, przeżywania błogości i mistycznych, duchowych więzi.
Wiemy, że ciemna strona naszej osobowości jest święta i ciemna seksualność jest święta, tylko musi służyć naszej prawdziwej, duchowej Miłości.
I gdy przejawiamy w sobie ciemne aspekty naszej osobistej i seksualnej natury, to traktujemy ją jako boski dar dla nas samych i wszystkich naszych społecznych relacji. I kierujemy tą moc w nasz duchowy rozwój, by w niej rozwijać się duchowo i przekształcać naszą mroczną naturę w narzędzie, dzięki któremu będziemy służyć naszej wewnętrznej miłości i pomagać tym sobie i innym. I z radością przyjmujemy swój Cień jako Ciało Duszy i naszą Świętą Osobowość.
Pracując z osobistym cieniem, czy trudnymi emocjonalnymi doświadczeniami, nie staramy się ich przerobić na jasne. Nie staramy się ich „uzdrowić”, to znaczy zniszczyć. Nigdy nie transformujemy ich w jasność, nie walczymy ze sobą ani z własnym cieniem i nie staramy się zniszczyć tego, co jest naszą integralną częścią siebie. Bo rozumiemy, że wszystko w nas jest doskonałe, potrzebne i święte właśnie w takiej formie, w jakiej istnieje. Więc gdybyśmy chcieli zniszczyć naszą wewnętrzną ciemność, to było by tak, jakbyśmy chcieli wyrzucić z pełnej palety barw wszystkie ciemne kolory, bo „nie powinno ich być”, są „złe”, „nieczyste” i „odrażające”.
Dlatego w naszym rozwoju wielbimy i szanujemy naszą ciemność jako integralną część siebie. Poznajemy ją w jak największej pełni, składamy jej pokłon, uczymy się jej i czcimy jej potencjał, jaki nam niesie. A potem zarządzamy nią i ogarniamy, by była naszym wsparciem w emocjonalnej samoregulacji i psychicznej dojrzałości. I rozpalamy w niej moc i ogień, by w tej pięknej przestrzeni stworzyć odwagę, indywidualną potęgę stwórczą, zachwyt, spokój i pełnię.
Wtedy nasza codzienność staje się świadoma, czysta i pełna. Wypełniona radością i zjednoczeniem naszych jasnych i ciemnych światów. Bo dzięki nim stajemy się jeszcze mocniej zakorzenieni w swoim wnętrzu, w całkowitym zaufaniu do siebie, do swojej mądrości, ducha, siły i woli. I żyjemy prawdziwie, a życie staje się pełnią, intensywnością, świadomą obecnością i całkowitym spełnieniem. W takim życiu nie ma lęku, nie ma ograniczeń i barier wewnętrznych, a codzienność jest tym, co witamy całym sercem, pomimo zwykłych, ludzkich problemów i trudności.
A ci z nas, którzy praktykują teistycznie, znajdują w sobie jeszcze głębszą duchowość – mistyczną bramę do pełnej zgodności z najbardziej sekretną istotą ich samych, duchową jednością Kauli. A ona, odkryta i ukochana, prowadzi ich do poznania swojego Źródła i stanu mistycznej śmierci i Przebóstwienia się w tym życiu. Wyjścia z koła narodzin i już za życia dołączenie do wybranego boskiego panteonu.
