Tantra do wyrzygu

Świątynia Kala Luna Temple

Najpierw porządki

Gdy rozpoczynam tantryczną pracę z nową osobą, bardzo często jest tak, że najpierw muszę zrobić dwie rzeczy:

– Odczarować wszystko to, co człowiek przeczytał i dowiedział się o tantrze.
– Nauczyć prawidłowej pracy z oddechem i energią w ciele
– Nauczyć prawidłowego przyjmowania tantrycznych praktyk / masażu.
 
Dlaczego o tym piszę? Bo ani razu, w  całej mojej tantrycznej praktyce, nie spotkałam nikogo po szkoleniach tantry buddyjskiej, tao-tantry, czy neo-tantry zachodniej, kto prawidłowo umiał przyjmować masaż i tantryczne praktyki i właściwie pracował z oddechem, energią i ciałem. 

Tantra i tantra

Tak sobie siedzę w Internatach i przeglądam strony „Świątyń tantry” i „tantrycznych masaży” i nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać. Bo jak jeszcze raz przeczytam, że celem tantry / masażu tantrycznego jest odblokowanie energii seksualnej zastałej w niższych czakramach w ciele, albo że to nauka wysoko wibracyjnej seksualności, ale wytrysk jest mile widziany. Albo że masaż tantryczny jest relaksacyjnym masażem wykonywanym przy świeczkach i w rytm muzyki, albo że Tantyczna praca z ciałem to jest to samo co masaż tao-tantra…to chyba się porzygam. No zdecydujcie się, kochani tantro dawcy, to tao czy tantra, bo są to dokładne przeciwieństwa.  

Kochani „tantrycy”, róbcie z siebie nauczycieli międzynarodowych, między wymiarowych, a nawet międzygalaktycznych. Róbcie z siebie magów, szamanów, mnichów i co tam jeszcze kopnie wasze ego w chmurę, ale na miłość boską, przestańcie robić z siebie idiotów.

Bo, moi drodzy „tantrycy”, Tantra,  to nauka i rzetelna wiedza.

Więc przestańcie już pierdolić głupoty, że ludzie mają zablokowaną energię w czakrach i w ciele, bo gdyby mieli, to by nie żyli. Proste jak drut, by umarli, bo bez płynącej energii seksualnej nie mógł by pracować ani mózg, ani serce, ani układ nerwowy, że nie wspomnę już o innych organach i funkcjach ciała.

Przestańcie już pierniczyć, że to wyrażanie pełnej, otwartej „kobiecości i męskości”, oczywiście wg „tantrycznej” hetero normy i wzorca, bo w prawdziwej praktyce nie ma żadnej normy, ani wzorca. Tantra nie jest dla Kobiet, ani dla Mężczyzn. Tantra jest dla Ludzi, bez względu na orientację, preferencje, osobowość seksualną i płeć.
W Tantrze nie chodzi o kobiecość, męskość, „heteroseksualną duchowość”, ani o erotykę. Tantra jest czystą praktyką duchową dla wszystkich, którzy poszukują swojej osobistej, duchowej głębi, a nie dla zseksualizowanych i spolaryzowanych płci. W Tantrze nie różnimy się jako ludzie, więc płeć nie ma  żadnego znaczenia.

Przestańcie już wciskać ludziom, że tantra jest nauką wysoko wibracyjnego seksu, albo, że jest nauką seksu. Tantra nie jest o seksie, tylko o samopoznaniu i samostanowieniu, w co również seks się wlicza. I tylko tyle. Tantra jest głownie o cieniu, w który w naszym zachodnim świecie seks się wlicza. Ale we wschodnim świecie zazwyczaj nie, więc go tantrycznie nie „przerabiają”.

Przestańcie już sprzedawać, że tantra jest o uzdrawianiu seksualności. Tantra nie jest o uzdrawianiu seksualności, bo w rzeczywistych tantrycznych praktykach mogą brać udział wyłączne ci, którzy nie mają problemu ze swoją seksualnością, jakakolwiek ona jest i jak się przejawia. Więc w naszym zachodnim świecie zafiksowanym na seksualności trzeba najpierw ją uzdrowić, żeby móc zacząć praktykować Tantrę. Bo inaczej nikt sobie nie poradzi z najprostszymi praktykami.

Przestańcie już pieprzyć, że tantra uczy takich bzdur, jak niskie i wysokie energie, niskie i wysokie wibracje, bo jest jedna energia we wszystkim, co istnieje. Punktowa świadomość Śiva, przez którą można dojść do boskiej kreacji Śakti. 

Przestańcie już ludziom wciskać, że mają zablokowane kanały energetyczne w ciele, bo nie ma czegoś takiego. Nie mamy kanałów energetycznych, a jak mamy, to proszę zrobić sekcję i mi pokazać. A na poważnie, Nadis, to nerwy, układ nerwowy ciała, który rozwija / usprawnia swoją pracę w efekcie tantrycznych, neurobiologicznych praktyk. A Ida, Pingala i Szuszumna to etapy rozwoju, który następuje w wyniku wielu lat tantrycznych praktyk i przebóstwia całego człowieka.

Bo widzicie, jedno, czego nie trawię, to głupoty i bezmyślnego powtarzania bzdurnych twierdzeń za „oświeconymi nauczycielami”. A jeszcze bardziej nie trawię wciskania ludziom tych bzdur jako nauki Tantry,  duchowego rozwoju i prawdy.

 

Dlatego, jako Mistrzyni w duchowej tradycji Maha Siddhów, Aghorachara, Vamamarga i Kaulachara i specjalistka w tantrycznej, Uzdrawiającej Pracy z Ciałem: 

  • – Dystansuję się od „nauczycieli tantry zachodniej”, którzy sprowadzili Tantrę i masaż tantryczny do seksu. hetero normy i sparowania kobiet i mężczyzn!
  • – Dystansuję się od „orgazmicznych masaży tantrycznych” bo jest to kompletne nie zrozumienie czym jest energia seksualna, a czym erotyczna!
  • – Dystansuję się od „masażystów tantrycznych”, którzy dzwonią do mnie i wprost pytają, czy mogą u mnie kupić dyplom, bo przyda im sie do „pracy”!
  • – Dystansuję się od tantro dawców, którzy traktują masaż jako wymianę energii między osobą masowaną a masażystą, bo jest to jeden z największych błędów i całkowite zaprzeczenie tego, czym ten rytuał powinien być!
  • – Dystansuję się od „nauczycieli tantry zachodniej”, którzy powielają niszczący i bezrozumny schemat „szerzenia” tantry i „produkowania” kolejnych „tantrycznych masażystów” prowadzących zajęcia z blędami!
  • – Dystansuję się od „nauczycieli”, którzy reklamują „warsztaty tantrycznego masażu” jako kolejny masaż manualny i zdobywanie nowego zawodu!
  • – Dystansuję się od masowej i grupowej komercji „tantrycznych” warsztatów, bo to nie Tantra, tylko „duchowy klub swingerski”!
  • – Dystansuję się od traktowania i „uczenia” Tantry w oderwaniu od aspektu duchowego i czczącego Bogów!
  • – Dystansuję się od zachodnich „nauczycieli”, którzy rozdają dyplomy każdemu, kto przyjdzie na „kurs”, czyli zapłaci!
  • – Dystansuję się od „nauczycieli”, którzy używają Klientów i ich obecnością przerabiają swoje deficyty i terapeutyczne procesy!
  • – Dystansuję się od „nauczycieli”, którzy nie wymagają gruntownego przygotowania od siebie i wewnętrznej gotowości od „uczniów”!
  • – Dystansuję się od tantro dawców, którzy w prowadzeniu ludzi czują nad nimi władzę!
  • – Dystansuję się od „nauczycieli tantry”, którzy od swoich uczniów wymagają otwartości seksualnej, jako warunku obecności na warsztatach, „procesu grupowego” i „nauczania”!
  • – Dystansuję się od „nauczycieli tantry”, którzy manipulacją i zakłamaniem wciągają poszukujących w kontakty seksualne ze sobą!
  • – Dystansuję się od hipokryzji, że tylko seksualność tantryczna jest czysta i święta! 

I bonus:

Najważniejsze błędy w pracy z energią i ciałem, jakie są powielane w zachodnim systemie nauczania, czyli WIELKA DZIEWIĄTKA NEO-TANTRY. 

1, Brak rozróżnienia pomiędzy energią seksualną, a erotyczną. 
2, Energia seksualna jest zablokowana w czakrach / ciele / miejscach intymnych i trzeba ją pobudzić.
3, Tantra / masaż musi się odbywać w „energii miłości”, a masażysta / partner dotykiem ma dać miłość, lub przekazać energię / inne swoje intencje.
4, Energia seksualna jest tożsama z pobudzeniem duchowo-erotycznym / orgazmicznym.
5, Masaż / tantryczne praktyki są „wymianą energii” między uczestnikami.
6, Polaryzacja płciowa wzmacnia efekty i moc.
7, W tantrze chodzi o duchowo-energetyczny orgazm.
8, W masażu dla mężczyzn chodzi o brak wytrysku, a u kobiet o wytrysk z punktu G.
9, Energia ma krążyć w ciele po wewnętrznej orbicie / zamkniętym obiegu w ciele.

logo Kala Luna Temple

Kala Luna Temple - Wszelkie prawa zastrzeżone.

+48 884 394 568

info.kalalunatemple@gmail.com

Call Now Button
Facebook Instagram Youtube Linedin