Tantra – Najgłębsza Głębia Siebie

Świątynia Mocy i Ciszy

Tantra – Najgłębsza głębia Siebie

Atma to nasz Boski Duch, Dusza – Jaźń i Duchowe, Najwyższe Ja.

Gdybyśmy tylko potrafili zrozumieć i poczuć, że wszyscy jesteśmy jedną duszą, nie poniżalibyśmy już  nikogo. Gdybyśmy tylko potrafili dostrzec, że w różnorodności form jesteśmy stworzeni przez jednego twórcę, zaczęlibyśmy siebie doceniać. I zrozumielibyśmy, że Jego Duch i Świadomość przepływa przez nas wszystkich. I gdybyśmy tylko potrafili uświadomić sobie, czym jest Atma, zaczęlibyśmy w pokorze czcić siebie nawzajem.

Wewnętrzne Ukojenie

Gdy podczas tantrycznych praktyk uświadamiamy sobie prosty fakt, że wszyscy pochodzimy od Bogini, czujemy spokój. Coś w nas przestaje krzyczeć, a ta część, która ciągle walczyła, doznaje ukojenia. Kaulicka Tantra uczy, że wszyscy pochodzimy od żeńskich Bogiń – Matek. Cały świat czujący i wszystko, co żywe pochodzi z boskiej mocy Kali – Śakti. Ona bezustannie tka wszystkie nici i z nich tworzy sieć, w której zawiera się wszechświat. Głębia człowieczeństwa i boska, twórcza radość. I każde życie jest jak supełek w tej niewyobrażalnie wielkiej makramie, połączony z innymi, wieczny i współistniejący. I w tej świadomości łatwiej jest nam wejść w słuchanie siebie poprzez ciało. W poczucie i wypełnienie się tym, co w nas wszystkich jest boskie i święte. W duchową moc i wewnętrzną jaźń i świadomość.

Gdy podczas tantrycznych praktyk uświadamiany sobie, że każde życie dąży do śmierci, czujemy ulgę, bo w końcu mamy możliwość uporać się ze strachem. Możemy zwolnić, zostawić za sobą wewnętrzną pustkę, rozdarcie i rozstrojenie. Aghori Tantra uczy, że wszyscy podążamy ku śmierci, ponieważ jest ona bezpieczna i pełna. Jest naturalną, pierwotną tęsknotą. Powrotem do Źródła i pełnej, boskiej obecności. Dlatego całe ziemskie życie w spokoju powraca do Stwórcy. I tylko współczesny człowiek zachodu, w swoim wyparciu Boskości i Ducha żyje w wielkim wewnętrznym rozdarciu i rozszczepieniu. W strachu i pomieszaniu. Bo w chaosie i pędzie nie może znaleźć w sobie mocy i prawdy. Bo bez spokoju i ciszy nie widzi drogi do ukojenia. A bez Najwyższej Jażni nie wie, jak ma dążyć do sensu i głębi. I na dnie duszy czuje nieustanny i cichy strach, że w swoim życiu dokona złych wyborów i nie zdąży poznać Siebie w swojej najbardziej boskiej istocie.

Kaulicką, hinduską Tantrę pokochałam od pierwszego wejrzenia. Od razu, w dzieciństwie, gdy tylko o niej usłyszałam. Bo to jest droga, w której mogę być Mistrzem i Uczniem jednocześnie. Poszukującym mistrzem i poszukującym uczniem, zanurzonym w nieskończonym oceanie nieskończoności, głębi, piękna i mocy.
Ale także w oceanie bezdennego ogromu i pokory. W której jestem w drodze do uwielbienia Źródła i coraz większej wewnętrznej spójności. W niemożliwej do nazwania miłosnej relacji ze swoim Duchowym Ja. W uwielbieniu i w całkowitym oddaniu się temu wewnętrznemu stanowi bycia. Temu poczuciu przynależności do tego, co w nas większe, święte i wieczne.

Dlatego dla mnie Tantra jest życiem w dziękczynnym pokłonie, który codziennie składam z wdzięcznością. Że mam możliwość i świadomość, by każdego dnia, z pokorą powierzać się tej wielkiej, boskiej mocy. I uczyć jej wszystkich ludzi.

Święty Dotyk, Energia Seksualna i Kundalini – Najwyższa Asana Umysłu

Moją główną i jedyną intencją, gdy rozpoczynam tantryczną sesję, jest wprowadzić poszukującego człowieka w wyższy stan świadomości.
Święty Dotyk w wielu swoich formach ma tą możliwość, a w szczególności jego medytacyjna forma – ŚWIĄTYNNY MASAŻ INTYMNY. Dlatego, że intymny dotyk rozumiany jako modlitwa i medytacja przynależy do świata wewnętrznej ciszy i głębokiej obecności. Do stanu duchowego samopoznania, w którym pomaga poszukującemu być coraz bliżej swojej prawdziwej, boskiej natury.

Tantra jest Najwyższą Asaną Umysłu. Wprowadza praktykującego w cielesną, mentalną, psychiczną i duchową stałość. W zharmonizowanie i balans układu energetycznego, krwionośnego i nerwowego. I bardzo mocno i szybko umożliwia poznanie siebie samego. Swojej duchowej, Najwyższej Jaźni.

Tantra, w swojej istocie jest nauką o tym, jak możemy wejść w największą głębię siebie. Tam, gdzie najwyższą wibracją jest bezruch, a wewnętrznym głosem – cisza.
Tantra, w swojej esencji jest modlitwą i trwaniem w prostocie. Nie w słowach, a w ciszy i w głębokim, duchowym milczeniu.
Dlatego że w głębi naszego ludzkiego istnienia czujemy i wiemy, że wibracja całego stworzenia jest zestrojona w perfekcyjnej ciszy i bezruchu. W świętym zjednoczeniu energii seksualnej z kundalini i  świadomości z duszą, które razem tworzą najczystszą harmonię i balans. I największym darem tantrycznego mistycyzmu jest je poznać, dostąpić i przeżyć w medytacji i swoim wewnętrznym poznaniu.

Bo cisza zawsze szuka wyjścia poza zewnętrzne poznanie i wejścia w ciało, świętą przestrzeń i wewnętrzną, świętą sztukę. Więc kiedy wstępujemy w swoją wewnętrzną ciszę i zamykamy drzwi dla wszystkiego, co zewnętrzne, wtedy Tantra mówi wprost do naszego serca. I odnajdujemy nasze duchowe źródło, powołanie i świętą drogę życia.  

Wg zachodniego rozumienia, Tantra w swoich wielu formach może być użyta w różnych intencjach i interpretowana wg uznania i potrzeb.
Ale wg tradycyjnej nauki indyjskiej duchowych mistrzów, a także mojej duchowej ścieżki, którą idę w zgodzie w tym jak mnie uczą moi Nauczyciele, najwyższym celem praktykowania Tantry jest wprowadzić poszukującego w stan jak najgłębszego poczucia, poznania i zrozumienia esencji swojej prawdziwej, boskiej natury. Która u swego źródła jest zawsze całkowicie stabilna, bezpieczna i spokojna.

Moi tantryczni Mistrzowie uczą mnie, że bramą do utrzymania pionowej energii jest utrzymanie swojej świadomości. A kluczem do tego mistycznego stanu jest koncentracja, skupienie i oddech. Tak świadomy i doskonały, by otworzyć nadis i wprowadzić go w stan, w którym energia płynie nieprzerwanie, spokojnie i równo w górę ciała.
Gdy w sztuce oddechu i skupienia nie mamy poprawnej wiedzy i zrozumienia, nie będzie on perfekcyjny i nasz duchowy cel nie zostanie osiągnięty. Energia nie przestroi układu nerwowego, nie popłynie pionowo i nie zostanie tak utrzymana w naszym umyśle, świadomości i ciele.
Więc jeżeli nasz umysł, a przez to nasz stan psycho-emocjonalny, energia i oddech ma nie poprawną jakość, nie otworzy oczekiwanej wibracji w ciele fizycznym, emocjonalnym, ani psychicznym. I nie wprowadzi nas w oczekiwany, prawidłowy stan psycho energetyczny, który otwiera Kundalini i tworzy Samadhi.

Dlatego najważniejszą rzeczą, jakiej uczę moich tantrycznych adeptów, jest utrzymać intencję i uważność.
I gdy jesteśmy wprawieni w umiejętności utrzymania uważności w swoim oddechu i poza nim, to jesteśmy wystarczająco dorośli, by wejść w medytację, przejąć kontrolę nad swoim umysłem i ogarnąć swoją energię seksualną, wewnętrzne rozdzielenie i rozedrganie.
I wtedy nasz oddech samoistnie utrzymuje świadomość tak wyciszoną, że dotykamy swego wnętrza i poznajemy siebie. 

Dotyk to Najwyższa Jaźń przejawiona w manifestacji wszechświata.
Świadomość, która ukazuje siebie w każdej formie życia.
Dotyk jest Karmą
Dotyk jest Dharmą i najwyższą, ostateczną esencją.
Dotyk jest tym, co wiąże i scala.
Dotyk jest tym, który wyzwala.
Dotyk jest tą, która obdarza.
Jest siłą i mocą, która wykracza poza zwykłe poznanie.
Dotyk jest wszystkim.

 

Przeczytaj również:  Jak wygląda masaż Yoni i masaż Lingam

logo Kala Luna Temple
Kala Luna Temple - Wszelkie prawa zastrzeżone.

+48 884 394 568

info.kalalunatemple@gmail.com

Call Now Button
Facebook Instagram Youtube Linedin